Tajemniczy klient nie kupił klasycznego telefonu komórkowego

Tajemniczy klient nie kupił klasycznego telefonu komórkowego

W dzisiejszym artykule planowaliśmy omówić temat badania kompetencji handlowców home office w branży ubezpieczeniowej, ale w ostatniej chwili pojawił się ciekawy wątek, mianowicie aspekt sprzedaży klasycznych telefonów komórkowych lub inaczej telefonów komórkowych z klasyczną klawiaturą. O ile większość klientów – zamawiających badanie, wykorzystuje technikę tajemniczego klienta do badania kompetencji obsługi/ sprzedaży standardów sieci, to mało kiedy pamięta o umieszczeniu w kwestionariuszu obserwacji sekcji poświęconej skutecznej ekspozycji. Nie mamy tutaj na myśli wyłożenia towaru na półce, ale pokazaniu potencjalnemu klientowi pełnej funkcjonalności produktu.  Skąd inspiracja do artykułu?

W zeszłym tygodniu tj. w dniach 03.2017-05.2017 nasi audytorzy próbowali kupić klasyczny telefon komórkowy odporny na kurz i zachlapania w przedziale cenowym od 200 do 400 zł. W tym celu udali się do losowo wybranych marketów wyspecjalizowanych w sprzedaży elektroniki użytkowej we Wrocławiu (3 lokalizacje), Oleśnicy (1 lokalizacja) i Namysłowie (1 lokalizacja). Każdy z marketów, jak najbardziej posiadał w swojej ofercie od 1 do 2 aparatów spełniającego oczekiwania audytorów, ale to by było na tyle, ponieważ aparaty leżały „martwe” obok „żyjących smartfonów” tj. wszystkie smartfony były podłączone do źródła zasilania, natomiast ani jeden klasyczny telefon komórkowy, nie posiadał dostępu do stałego zasilana. Z natury nie kupujemy kota w worku i chcieliśmy sprawdzić funkcjonalność aparatu (wyświetlacz, dzwonek, szybkość klawiatury), dlatego też poprosiliśmy sprzedawcę, w każdym z marketów, aby podłączył telefon do ładowarki, a tu zdziwienie. Usłyszeliśmy, że nie ma takiej możliwości, ponieważ nie ma kabli zasilających, czy ładowarki na dziale. Wryci z ziemię, audytorzy zdegustowani sytuacją wyszli z marketów. Kończąc artykuł dodam tylko, że sami próbujemy zrozumieć strategię sprzedaży klasycznych telefonów komórkowych w jednej z sieci tj. jak klient ma kupić produkt bez możliwości zapoznania się z nim. Oczywiście można zbagatelizować problem, ktoś powie, że odchodzi się od klasycznych telefonów komórkowych, dla nas to nadal duży rynek (segment klientów rertospektywnych oraz sgment klientów minimalistycznych), ale z drugiej strony jeżeli podobne sytuacje pojawiają się w dowolnej grupie produktowej elektroniki użytkowej to ile traci sieć? ile traci producent i oczywiście sam sprzedawca.